Kurier Szczeciński "Dom Grünebergów - rudera czy zabytek?" - Janusz Ławrynowicz
Dodane przez Modelkaszczecin dnia 11. maj 2014 00:00:00

 Redaktor   Janusz Ławrynowicz

2014-05-09

Cytuję:

"Rozmowa z dr Janiną Kochanowską, historykiem sztuki, specjalizująca się w badaniach nad sztuką Pomorza, także XX wieku

Przy ul. Batalionów Chłopskich w Szczecinie-Zdrojach, obok wykopu pod trasę szybkiego tramwaju stoi zabytkowa willa Grünebergów - siedziba jednego z najstarszych w Europie rodów budowniczych organów. Powstała w latach 1911–12, wzniesiono ją w pobliżu fabryki organów – zbudowanej jeszcze w tradycyjnym stylu neogotyckim. Dom ten, nieremontowany od ponad 30 lat (projekt szybkiego tramwaju i znacznego poszerzenia jezdni przewidujący wyburzenie domu powstał w 1974 roku...), pozbawiony zewnętrznej dekoracji malarskiej, ogołocony z bogatej oprawy zieleni, wygląda dziś mizernie. I to zapewne sprawia, że na internetowych stronach nierzadko pojawia się pytanie, które postanowiliśmy zadać dr Kochanowskiej:

Czy warto taką „ruderę" przesuwać, czy nie lepiej rozebrać i pozbyć się kłopotu?

- Warto, jak najbardziej - odpowiada dr Kochanowska. - Jest to bowiem pionierski na Pomorzu, najcenniejszy w naszym regionie przykład rezydencji podmiejskiej, wzniesionej w stylu wczesnego modernizmu, w której projektant zrezygnował zupełnie z płaskorzeźbionych dekoracji naśladujących style historyczne, a postawił na działania malarskie. Wprowadził niezwykłe zestawienie kolorystyki elewacji, połączonej z zielenią roślin rozpiętych na kratach i zielenią szkła witrażowego w niektórych oknach."

Przeczytaj cały artykuł na stronie Kuriera Szczecińskiego  -  polecam.