Z wizytą w fabryce Grüneberga 29.07.2010 r.
Dodane przez V-12 dnia 12. sierpień 2010 00:09:20
       Dnia 29. lipca 2010 r. miałem okazję zwiedzić pomieszczenia warsztatowe należące do dawnego kompleksu fabryki organów rodziny Grünebergów przy ulicy Jaśminowej (dawniej Grenzstraße) w Szczecinie. Fabryka ta powstała w latach 1905-1912 i należała do Felixa Grüneberga syna Barnima Grüneberga.

Rycina przedstawiająca kompleks rezydencjonalno-fabryczny Grüneberga.

 

      Po II wojnie światowej ówczesne komunistyczne władze nie oszczędziły głównego budynku fabryki, który w latach 50-ych został rozebrany do wysokości parteru. Ocalałe zabudowania uległy poważnym przeobrażeniom: potężne budynki warsztatowe pozbawiono dawnego blasku i wdzięku, dokonując ich gruntownej przebudowy. Podobny los spotkał stojący nieopodal komin, który oryginalnie był najwyższym obiektem całej fabryki. Jeszcze do niedawna w jego sąsiedztwie stał niewielki budynek kotłowni, który niestety został zrównany z ziemią. Niezmienna pozostała jedynie długość obiektu, jak i kształty okien. Na uwagę zasługuje także fakt, iż tuż przed bramą wjazdową zachowała się przedwojenna lipa, która prezentuje się bardzo okazale.

 Jedna z pozostałości po fabryce - nieco skrócony komin.
 

Zachowany parter fabryki z oryginalnym kształtem okien.

      Obecnie w tym kompleksie mieści się siedziba firmy " Reja ", której trzon kadry wywodzi się z dawnej Stoczni Jachtowej im. Leonida Teligi. Wykwalifikowani w dziedzinie szkutnictwa oraz stolarstwa pracownicy wykonują tam szeroki wachlarz prac związanych z obróbką drewna: budowa i remonty jachtów, zabudowa wnętrz, produkcja schodów, konserwacja antyków oraz wykonywanie płaskorzeźb i rzeźb na różnorodnych elementach.

Warsztat stolarski firmy Reja.
 
 
Pamiątkowe zdjęcie na tle miejsca, w którym kiedyś powstawały organy Grüneberga.



      Charakter wnętrza budynku nie zmienił się od wielu lat. Według kierownika firmy (dzięki jego uprzejmości mieliśmy okazję zwiedzić wnętrze budynku) na głównej sali znajdują się dwie poniemieckie maszyny, przy której jednej z nich wraz z panią Elżbietą i panem Mariuszem wykonaliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Całość niesie ze sobą niesamowity klimat, przypominający czasy PRL-owskie (m.in. dzięki zawieszonym na ścianach starym tablicom ostrzegawczo-informacyjnym). Co tu więcej mówić na ten temat r11; zapraszam do obejrzenia zdjęć z pozostałości po fabryce Grüneberga, w których przed wieloma laty powstawały części do słynnych w całej Europie organów kościelnych...

Jedna z tabliczek z epoki, wisząca nadal na ścianie wewnątrz budynku.
 

Kolejny widok na maszyny stolarskie.


Jedna z najstarszych maszyn, służących do precyzyjnego cięcia drewna.

 



Paweł R. a.k.a. V-12/Tropyx
Szczecin, 10.08.2010.

Reportaż równolegle pojawił się również na stronie River's Edge http://www.riversedge.pl/ z_wizyta_w_fabryce_gruneberga

Link do zdjęć :

http://www.riversedge.pl/z-wizyta-w-fabryce-gruneberga-29-07-2010